Brak weny, brak pomysłów, dawno nie dawałem tutaj nic nowego. Postanowiłem więc opublikować kolejną część opowiadania “O tych, którzy przetrwali“. Mam nadzieję, że wkrótce wrzucę jakieś poważniejsze aktualizacje, tymczasem – zapraszam do lektury.
To tylko fragment – kliknij tu aby przeczytać całość
Jest to przedostatnia część tego tomu. Pod koniec tego rozdziału przechodzę do narracji trzecioosobowej i tak już pozostanie do końca w tym i w całym następnym tomie. Na razie nie zdradzam szczegółów nadchodzącej “produkcji”. Powiem tylko, że Wszystko ma swój cel.
Część 6 “Jest nas coraz więcej i szkoda, że…”
- Nie ma na co czekać
Powiedział Qickate i delikatnie otworzył kraty. W pomieszczeniu siedziała postać, która nie wyglądała na wojownika. Ubrana w proste szaty sylwetka bardziej przypominała wieśniaka niż kogoś, kto mógłby nam pomóc, niemniej jednak musiałem z nim porozmawiać.
- Witaj wędrowcze.
- Witam serdecznie, z kim mam do czynienia?
- Jestem Anubin, a ci dwaj obok mnie to Qickare i niedźwiedź Nundar.
- Mnie zwą Lamiasty. I miło mi zapoznać się z dowódcą. Przepraszam, może zadam dziwne pytanie, ale gdzie jest ten niedźwiedź? Nigdy nie widziałem niedźwiedzia.
- Jak to gdzie on jest? Stoi tuż przy mnie, jest wielki jak góra! Qickare zapal może dodatkowe pochodnie.
Qickare zaczął podpalać naścienne pochodnie i cała cela rozjaśniała blaskiem. Byłem zdziwiony, że przybysz nie zobaczył Nundara od razu.
- Przepraszam, ale nadal nic nie widzę, słyszałem kiedyś opowieści o niedźwiedziach. To chyba jakieś zwierzęta?
- Tak niedźwiedzie to zwierzęta, a w dodatku bardzo zagrożony, albo nawet wymarły gatunek. A co takiego słyszałeś na ich temat? Dziwię się, że nadal go nie widzisz!
- Też mnie to dziwi, skoro wy go widzicie, a ja nie.
- Nundar, a może zamruczysz w charakterystyczny dla siebie sposób?
- Włączył się Qickare optymistycznym tonem, w tym momencie w celi można było usłyszeć głęboki pomruk niedźwiedzia.
- Wybaczcie, ale nadal nic do mnie nie dochodzi, mam wrażenie, że to jakiś test.
- To żaden test! On jest tutaj, to mój duch stróż!
- Duch, ale duchy nie istnieją!
- Istnieją i są bardziej realne niż myślisz, ale skoro tego nie dostrzegasz, zostawmy ten problem na później, lepiej opowiedz mi coś na swój temat.
To tylko fragment – kliknij tu aby przeczytać całość
Szybka nawigacja:
- Komentuj wpis
- Twórczość Literacka (Info)
- Opowiadania
- “O tych, którzy przetrwali”
- Wiersze Otwarte
- Wiersze Zamknięte


